Witam,
mam spory problem ze swoim kotlem Vaillant model: VU/VUW PL 240/2-5 z serii
atmoMAX plus
Mianowicie od dluzszego czasu, ok. 2-3 miesiace, wystepuja nastepujace objawy: o
godz. 9.00 rano zegar sterujacy wlacza ogrzewanie, na wyswietlaczu widze jak
temperatura w ukladzie powoli wzrasta, no i tu zaczyna sie problem. w pewnym
momencie wystepuja gwaltowne skoki temperatury w dol, czyli temperatura
wzrastajac dochodzi powiedzmy do 60 stopni, nastepnie w ciagu powiedzmy 3-4
do 60, i w tym momencie nastepuje wyswietlenie kodu S.54, co oznacza wg.
instrukcji w tabeli lokalizacja zaklocen: "kociol znajduje sie w 10-cio
minutowej blokadzie dzialania z powodu braku wody (zbyt duze gradienty
temperatur, max. 4 proby, nastepnie F.24", a kody usterek mowia ze F.24 oznacza
brak wody (oczywiscie woda w ukladzie jest, zawsze mninmum 1,5 bara). I
faktycznie po 4 razie takiej przerwy kociol robi sobie wolne i w chalupie zima.
znow po chwili (ok. 2-3 minuty) wystepuja wspomniane skoki temp. i znow kociol
pokazuje kod S.54. I tak w kolo macieju. Po kilkanascie, zeby nie powiedziec
kilkadziesiat(!) razy dziennie. Ach, bylbym zapomnial, gdy temp. w ukladzie
osiagnie temp. max. czyli ok. 80 stopni to kociol sie uspokaja i zaczyna
pracowac bez wspomnianych problemow. dopuki woda w ukladzie nie ostygnie....
Zeby bylo ciekawiej, kociol jest na gwarancji i zajmuje sie nim autoryzowany
serwis, ale serwisant przychodzi to tego problemu juz 4 raz i szczerze sie
przyznaje ze nigdy jeszcze sie nie spotkal z podobnym problemem, oczywiscie
kazda jego wizyta jest nadaremna, bo po ok. godzinnym grzebaniu poprawa jest
tylko kilkugodzinna. Natomiast martwi mnie to ze w lipcu mija mi termin
gwarancji a nie chcialbym placic za jego naprawe, skoro problemy wystepuja juz
od grudnia.
Moze ktos z grupowiczow spotkal sie z czyms podobnym?